Ciekawe miejsca: Wodospad Magurski

Kolejnym miejscem wartym zwiedzenia, w okolicy wsi Folusz (oprócz Diablego Kamienia), jest  Wodospad Magurski. Jest to siedmiometrowy wodospad, pomnik przyrody nieożywionej. Znajduje się na strumieniu, który spływa z Kosińskiej Góry. Będąc tam udało się zrobić kilkanaście zdjęć, chociaż sam wodospad na pewno lepiej się prezentuje jak jest większy przybór wody. Jest to niewątpliwie ciekawa atrakcja, chociaż mniej znana – niż np. Diabli Kamień. Do wodospadu dotrzemy szlakiem zielonym wzdłuż potoku „Potasówka” w kierunku na Mrukową.

Ciekawe miejsca: Karpacka Troja

Zdjęcia pochodzą z wycieczki do skansenu „Karpacka Troja” znajdującego się w miejscowości Trzcinica. Grodzisko należy do jednych z najważniejszych zabytków archeologicznych w Polsce. Dobrze pomyślana inscenizacja życia codziennego mieszkańców – ulokowane wszystko w dużej hali wystawowej, odpowiednio oświetlonej. Bardzo dużo multimediów, wyświetlane filmy, ekrany informacyjne, z których można dowiedzieć się więcej o skansenie, historii oraz ludziach kiedyś żyjących na tych terenach. W plenerze natomiast rekonstrukcje wałów obronnych (około 157 m) oraz chat i zabudowań.

Odkryto i przebadano tu jedne z najstarszych w Polsce osad obronnych z początków epoki brązu (2000 – 1350 p.n.e.) i stwierdzono pierwsze ślady oddziaływania cywilizacji anatolijsko-bałkańskiej na tereny Polski. W latach 2000 – 1600 p.n.e. zamieszkiwała tam ludność tzw. grupy pleszowskiej kultury mierzanowickiej. Potem, w latach 1600-1350 p.n.e. osiedliła się ludność wielkiej cywilizacji epoki brązu, jaką była zakarpacka kultura Otomani-Füzesabony. Szczególna wartość historyczna i kulturowa tego miejsca sprawia, że nazywane jest także „Karpacką Troją”. Znajduje się tu również najstarsze, jedno z najlepiej zachowanych, grodzisk słowiańskich w Polsce (780 – 1030 r. n.e.). Odkryto tu ponad 150.000 zabytków, w tym wiele unikatowych, jak wytwory sztuki pradziejowej, wyroby z brązu, kości, bursztynu i srebra. Nakładały się tu i łączyły różnorodne wpływy kulturowe.

Więcej informacji: Strona skansenu

Ciekawe miejsca: Diabli Kamień (Folusz)

Będąc w rodzinnych stronach udało mi się odwiedzić miejscowość Folusz. W okolicy tej wioski znajduje się kilka atrakcji turystycznych. Jedna z nich jest grupa skał – Diabli Kamień. Do tego pomnika przyrody docieramy idąc szlakiem czarnym. Diabli Kamień to w rzeczywistości dosyć liczna grupa dużych głazów z gruboziarnistego piaskowca magurskiego. Bloki skalne są bardzo oryginalnie ukształtowane, a do tego poprzedzielane licznymi szczelinami.

Istnieje legenda na temat powstania tej grupy skał:
Dawno, dawno temu, gdy w okolicy Folusza nie było żadnej świątyni głęboko wierzący ludzie bardzo cierpieli z tego powodu. Cieszyły się za to diabły, bo nie było słychać dzwonów, na dźwięk których bardzo bolały je brzuchy i musiały uciekać z powrotem do piekła. Diabły rozzuchwaliły się do tego stopnia, że ciągle kusiły ludzi do złego, tak, że ci bali się z domu wychodzić. Ludzie wreszcie postanowili sprzeciwić się złu i szybko zapadła decyzja o tym, że wybudują kościół w niedalekim Cieklinie, a na jego dzwonnicy osadzą dzwony wytopione z czystego srebra. Wszyscy zabrali się do pracy. Chłopi ścieli drzewa i zebrali najodpowiedniejsze kamienie z okolicznych potoków, zaopatrzyli się też w piach i wapno. Bardzo szybko wybudowano świątynię, a dzwony do niej zamówiono w Przemyślu. Były tak ogromne i ciężkie, że do ich przewiezienia potrzeba było aż ośmiu par koni. Mieszkańcy osadzili dzwony na wieży kościoła i czekali tylko na przyjazd biskupa, który miał całość poświęcić.
Diabły się zbuntowały, bo ich los rysował się w ciemnych barwach. Poszły więc do najstarszego po poradę, a ten poskrobał się po głowie i poradził tak: ‚Niech najsilniejszy z diabłów wejdzie na wysoką górę z ciężkim kamieniem i ciśnie głazem w kościół. Zniszczy go i będzie po problemie.’ Aby tak magiczna sztuka się udała diabeł musi to zrobić zanim o poranku kury zapieją, bo potem straci swą diabelską moc.
Diabły wybrały więc spośród siebie najsilniejszego, który chwycił ciężki kamień i ruszył przed siebie. Męczył się strasznie, bo kamień ciężki, a droga pod górę. Sapał, dyszał, ale kamienia nie upuścił. A gdy przechodził koło Folusza spostrzegł go pewien szewc. Od razu zauważył, że szykuje się coś niedobrego. A, że znał zwyczaje diabłów i wiedział, że nie są odporne na pianie kogutów, bo dnia nie lubią tylko noc, to pobiegł jak najszybciej do kurnika. Dźgnął szydłem największego koguta jakiego znalazł, a ten zapiał wniebogłosy. Diabeł na raz stracił swą moc, kamień mu wypadł i potoczył się do foluskiego lasu. Niedługo później biskup poświęcił kościół i diabły na dobre musiały wyprowadzić się z tej okolicy. Pozostał po nim tylko ogromny kamień na którym ponoć można jeszcze odnaleźć ślady pazurów najsilniejszego z nich, który uległ mądremu szewcowi.

Źródło: Wikipedia

Ciekawe miejsca: Barnte-Wątkowska-Kornuty-Bartne

Będąc w rodzinnych stronach udało mi się zorganizować jednodniowy wypad do Magurskiego Parku Narodowego. Celem wyprawy był Rezerwat Skalny „Kornuty”. Trasa biegła szlakiem czerwonym z Bartnego do Bacówki PTTK, następnie szlakiem prowadzącym przez przełęcz Majdan aż na Magurę Wątkowską. Na Wątkowskiej idąc szlakiem zielonym dotarliśmy do rezerwatu. „Kornuty” to rezerwat przyrody nieożywionej w północno-zachodniej części pasma Magury Wątkowskiej (Beskid Niski). Obejmuje on fragment buczyny karpackiej, pośród której znajduje się osuwisko powstałe w obrębie gruboławicowego piaskowca magurskiego. Pojedyncze bloki skalne osiągają wielkość od 2 do 15 metrów, a całe osuwisko rozciąga się na długości ok. 800 m, co powoduje, że jest ono jednym z największych w polskich Karpatach fliszowych. Występuje tu także kilka jaskiń szczelinowych, wśród których największa z nich to Jaskinia Mroczna.

Skały rozrzucone po terenie, od małych skałek po skały wielkości 15 m, stare drzewa, oplecione wokół skał, drzewa które zostały złamane, wyrwane, leżące i poddające się zębowi czasu, porośnięte mchem ogromne głazy oraz leżące liście bukowe – dające czerwono-brunatne zabarwienie pośród morza zieleni – to wszystko robi ogromne wrażenie. Droga powrotna prowadziła szlakiem żółtym biegnącym z Folusza do Bartnego.
Rezerwat fotografuje się dosyć trudno, mało światła – statyw i lepsze iso wymagane.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z wyprawy.

Ciekawe miejsca: Rezerwat „Świnia Góra”

Korzystając z chwilowej poprawy pogody w sobotę udało się wyskoczyć do Rezerwatu „Świnia Góra”. Bardzo ciekawe, dzikie i piękne miejsce w niewielkiej odległości od Bliżyna i Suchedniowa.

Bogata flora, liczne drzewa pomnikowe i rośliny rzadkie i prawnie chronione. Występują tu prawie wszystkie typy siedliskowe lasu. W części zachodniej ślady historycznego górnictwa rud żelaza, trwającego od XVII w. do lat 20 XX w. Przez rezerwat przechodzi szlak turystyczny z Bliżyna do Zagnańska. Miejsce niesamowite, ukazujące potęgę przyrody, do którego warto wracać i do którego wrócę jeszcze nie raz.

Ciekawe miejsca: Stacja kolejowa „Jeleń”

Fotografie pochodzą z pleneru kolejowego, który odbył się w maju.

Jeleń to niewielka miejscowość w województwie łódzkim znajduje się tam stacja kolejowa. Zachowana jest stara infrastruktura kolejowa oraz stary budynek stacji pamiętający jeszcze carskie czasy.

Stary budynek stacji  w Jeleniu

Ruch osobowy na tej linii jest wstrzymany – jedynie od czasu do czasu można spotkać transporty towarowe – głównie piasku z pobliskiej kopalni…

Obsługa rozdzielni odbywa się ręcznie.

 

Ciekawe miejsca: Kazimierz Dolny

Podczas PPD8 udało się odwiedzić Kazimierz Dolny. Miasto może i ciekawe, ale chyba nie trafiliśmy w dobrym momencie (tłumy ludzi, straganów, zamek w remoncie). Kazimierz nie zrobił na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia – wręcz trochę rozczarował… Być może jego urok wychodzi w godzinach rannych kiedy nie ma ludzi na ulicach, kiedy jest cisza i spokój… być może… kiedyś uda się przekonać o tym. Tym razem nie było dane się tego dowiedzieć.

Poniżej relacja fotograficzna.

Ciekawe miejsca: Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu

Przy okazji bytności na VIII Polish Pentax Day, mieliśmy okazję zwiedzić Muzeum Wsi Radomskiej.
Bardzo interesujące miejsce pod względem historycznym ale także fotograficznym. Pogoda dopisała, obiektów do fotografowania nie brakowało. Muzeum bardzo ciekawie rozplanowane i podzielone, możliwość zobaczenia starych domów, dworków, spichlerzy a także wystawy dawnych urządzeń rolniczych. A nade wszystko wiatraki… te budynki robią wrażenie po mimo swojego wieku. Polecam wizytę w tym skansenie… dużo historii i niezapomnianych wrażeń.

Poniżej relacja fotograficzna.